". Sytuacja międzynarodowa 1874 r. kształtowała się dla Bismarcka wyraźnie niepomyślnie. Należało podjąć skuteczniejsze kroki w celu izolucji Francji. Kanclerz postanowił zacząć od Rosji — najbardziej niebezpiecznego z orędowników Francji. Podstawą zbliżenia z Rosją stał się Bliski Wschód. Po pierwsze, rząd rosyjski interesował się bardzo tym rejonem. Po wtóre, Bliski Wschód w owym czasie mało jeszcze obchodził Niemcy, bowiem ich ekspansja ekonomiczna w tym kierunku dopiero się zaczynała, Bismarck zaś zawsze starał się podarować swoim przyjaciołom to, co do niego nie nalepiło. Występując przeciwko Francji Niemcy powinny zagwarantować sobie poparcie Rosji (lub chociażby jej neutralność) w zamian za poparcie niemieckie na Bliskim Wschodzie. Tego zdania był Bismarck i koncepcję tę niejednokrotnie formułował już w latach poprzednich. Podczas wizyty w Petersburgu w 1873 r. napomykał o tym Gorczakowowi: „Jedynym sposobem- w jaki Prusy mogłyby wyrazić wdzięczność za usługi wyświadczone im przez rząd carski w czasie wojny francusko-pruskiej — mówił Bismarck — byłoby oddanie do dyspozycji Rosji wszystkich wpływów, jakie Prusy posiadają na Wschodzie" 21. Z początkiem lutego 1875 r. Bismarck wysłał do Petersburga ze specjalną misją jednego ze swych dyplomatów, Radowitza, cieszącego się szczególnym zaufaniem kanclerza. Pretekstem była choroba ambasadora niemieckiego, którego z niewyjaśnionych przyczyn miał zastąpić specjalnie przysłany urzędnik, a nie jeden z pełnomocnych radców ambasady. Cały fałsz tego pretekstu stał się oczywisty, kiedy ambasador całkiem nie w porę wyzdrowiał. Musiał wówczas przeczekać w Niemczech, dopóki Radowitz nie wywiąże się w Petersburgu z powierzonego mu zadania. "
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
